Dziwne to zestawienie, ale pasujące okrutnie. ![]() |
|
|
|
![]() |
![]() |
* 2 opakowania galaretki pomarańczowej * 1 opakowanie pektyny, karagenu, agar agar lub żelatyny 50g * 1 kg cukru * skórka starta z 3 pomarańczy * 1 litr soku wyciśniętego z pomarańczy lub 100% sok z pomarańczy z kartonu * 1/2 buteleczki aromatu pomarańczowego * czubata łyżeczka kwasku cytrynowego |
Dynię obieram i tnę – mamy generalnie trzy możliwości:
* ręcznie w kostkę (gotujemy aż się rozpadnie na pure)* w robocie na drobne paseczki (gotujemy aż się rozpadnie na pure) * w robocie nożami na papkę (gotujemy aż się rozpadnie na pure) Dla smaku i konsystencji galaretki sposób pocięcia nie ma znaczenia, ma dla nas natomiast czas gotowania. Wiadomo bowiem, im drobniej potniemy, tym szybciej nam się wszystko ugotuje a dynia w kawałkach potrzebuje najwięcej czasu aby się rozpaść. Ja preferuję formę paseczków i upieram się, że jest najlepsza dla tej galaretki. Jeżeli nie mamy robota kuchennego z taką funkcją, możemy zetrzeć ją ręcznie na tarce. Miąższu musi być troszkę ponad 2 kg. Zagotowujemy tartą dynię z sokiem z pomarańczy, przykręcamy gaz i gotujemy około 20 minut. Następnie ciągle mieszając wsypujemy cukier, startą skórkę z pomarańczy i zagotowujemy. Gdy nasza pulpa wesoło bulgocze dodaję 2 opakowania galaretki, plus duże opakowanie pektyny (jeśli nie macie pektyny a jecie mięso, możecie użyć żelatyny). Jeszcze chwilkę gotujemy (z pektyną, z żelatyną nie należy gotować) podgrzewamy mieszając i zgrabnie przekładamy nasz przyszły drzem w słoiki, zakręcamy i odwracamy do góry dnem do momentu aż wystygną. Przed używaniem wstawiam na kilka godzin do lodówki, aby się dobrze ścięła. I bardzo lubię dawać ją w prezencie z ciasteczkami, galareta pomarańczową i migdałami prażonymi dla każdego naszego świątecznego gościa. Polecam jeszcze wersje z dodatkiem tartego imbiru lub cynamonu. |
A ile taka galaretka może stać? Bo brzmi fajnie…
jabberwocky – moje stoją dwa lata i są świetne nadal :) Oczywiście zawekowane w słoiczkach :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
O. To się skuszę chyba :)
Galaretka właśnie została zamknięta w słoiczkach. pół dnia spędziłam nad jej zrobieniem. oczywiście nie wytrzymałam i spróbowałam na ciepło…pyyyyyyyyyyszności, po prostu brak słów takie to dobre. chyba dokupię jeszcze trochę dyni i zrobię kolejną porcję. pozdrawiam :)
Witam. Właśnie gotuję tę galaretkę- mam jednak pewne problemy… Garnek stoi na gazie od godziny, a dynia tylko częściowo się rozpadła-połowa to wciąż paseczki. Czy mogę zmiksować tę dynię, a następnie znów podgrzać i postępować wedle przepisu? Czy mam gotować dynię pod przykryciem, czy bez? Z góry dziękuję za odpowiedź =)
sunnymother – jak najbardziej możesz zmiksować. Prawdopodobnie dynia była jeszcze niedojrzała dlatego jest twardawa. Może więc być za mało słodka, u musisz działać na wyczucie i ewentualnie zwiększyć ilość cukru.
Proszę daj znać, jak wyszła :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Właśnie zrobiłam trzecią porcję tej galaretki…w tym tygodniu! Jestem nią zachwycona! Do jednej z nich dodałam cynamon, fajnie koresponduje.
dzięki wielkie za przepis, ostała mi się dynia jeszcze od jesieni, a miejsca w zamrażarce na puree (używam do ciasta) już nie mam i tak kombinowałam co tu zrobić – ten przepis pasuje mi baaardzo, na pewno niedługo wypróbuję
dziękuję Pani Olgo za ten przepis. tak mnie zaciekawił, że spróbowałam zrobić dżemy dyniowo-pomarańczowe z cynamonem. a nasepnie dżemy dyniowo jabłkowe z imbirem. oby dwa są cudowne. dzięki tym przepisom, moja mama nie może mnie wygnać z kuchni bo ciąglę coś próbuję:)
Witam dziś zrobiłam galaretkę jest pyszna mam pytanie jak i z czym ją podawać nie bardzo znam się na kuchni.pozdrawiam