MOJE MASTIFY HISZPAŃSKIE
Część z Was wie, że mam mastify hiszpańskie. Od zawsze kocham molosy za ich wielkość, charakter i taki spokój ducha. Mam sporo psów i często czytelnicy proszą mnie, żebym pokazała szczeniaki jak rosną, jak się zmieniają, jakie są teraz. Skoro tak, to dziś lifestylowo i znowu kilka zdjęć moich mastifów hiszpańskich. Kolejna psia cześć naszego stada, bo ostatnio pokazywałam adoptowaną sunię kundlus pospolitus, którą ktoś w lesie wyrzucił. Jeszcze niedawno pokazywałam szczeniaczki mastifa A dzisiaj, no proszę jak mi towarzystwo urosło :) Pamiętam jak mi wiele lat temu jeden znajomy powiedział, „że suki rozwijają się psychicznie cale życie, a pieski do 6 miesiąca, bo potem już tylko rosną.” Hahaha a moje rosną cały czas i trzeba w trakcie zabawy uważać, bo jak się cieszą i ganiają, to często skutecznie podetną. Wtedy są dwa wyjścia albo się leży albo jedzie bo potrafią próbować pomiędzy nogami przebiegać hahah Mamy teraz czas kwarantanny więc jestem jak należy w dresie, kaloszach, bez makijażu czyli „po domowemu”.
Olga Smile – a takie były maluśkie :D
Uwielbiam takie wielkoludy. Jak juz tylko skonczymy budowe planujemy miec dwa Nowofunlandy. ?
Katarzyna – oooo niufki CUDOWNE <3
Kurcze, fajnie mieć takie stadko, ale już z 9 psami trudno gdziekolwiek wyjechać jednym samochodem z rodziną ☺
Marta – Marta – bez szans hahahaha No i wiadomo, że do żadnego hotelu z takimi nie przyjmą hahaha
Olga Smile – Tylko opieka wchidzi w grę..
Marta – no ale przy takiej gromadzie to w pełnym wymiarze hahaha
Marta – Autobus musicie kupić ?
Eliza – pociąg towarowy hahaha
Olga Smile – nieprawda ? przyjmują